Wtorek, 10 marca 2026.

Po obejrzeniu operetki Księżna Chicago w Teatrze Muzycznym im. Jana Kiepury w Warszawie wyszliśmy z teatru naprawdę pozytywnie zaskoczeni. Spodziewaliśmy się klasycznego, raczej spokojnego przedstawienia, a dostaliśmy spektakl pełen energii, humoru i świetnej muzyki. Najbardziej podobała nam się dynamiczna choreografia i rytmy jazzu – szczególnie charleston, który dodawał całości nowoczesnego charakteru i sprawiał, że trudno było usiedzieć w miejscu.

Spektakl był lekki, zabawny i jednocześnie energetyczny. Scenografia i kostiumy przyciągały uwagę, a historia była opowiedziana w sposób angażujący. Wystrój sceny w stylu Art déco, intensywna choreografia i multimedialne efekty również przyciągnęły naszą uwagę. Bogactwo wizualne przedstawienia oraz dynamiczne przemiany sceniczne sprawiały, że spektakl był nie tylko muzyczny, ale też bardzo atrakcyjny wizualnie. Jako młodzi widzowie doceniliśmy to, że operetka nie była „ciężka” ani nudna, lecz potrafiła nas wciągnąć i rozbawić. To przedstawienie pokazało nam, że teatr muzyczny jest atrakcyjny dla młodej publiczności i zostawił po sobie bardzo dobre wspomnienie.

Po spektaklu widownia zareagowała żywiołowo – były śmiech, głośne brawa i nawet owacje na stojąco, co potwierdziło nasze pozytywne odczucia po przedstawieniu.

Dziękujemy Coolturalnemu Mickiewiczowi za polecenie spektaklu.

1a i 1d w Teatrze Muzycznym